W 1982 roku do kin wszedł film Tron. Do tej pory jest kultowy wsród sympatyków kina sci-fi. W 2010 znowu zawitał do nas tron , dlaczego teraz gra sie nie sprzedała? Powodów jest kilka:
a) Ludzie idący w tamtym roku niekoniecznie byli/są graczami więc gra ich nie rusza , rzecz naturalna .
b)Gra to totalna klapa. Oprócz ciekawego desingu nie ma nic do zaoferowania. SZybko sie nudzi , gra sie mało przyjemnie , nawet pełna polska wersja językowa nie przemawia do mnie. Takim tytułom mowimy stanowcze NIE.
Możliwe , że są tacy , ktorzy chętnie poturbowaliby mnie za te słowa , ale patrząc z punktu widzenia gracza nie chce żeby tytuł żerował tylko na kultowej marce jak w przypadku Jamesa Bonda. Chcielibyście być zalewani filmikami , dziennikami developera co 2 lata z beznadziejnego trona , który jest robiony na szybko i ma nadzieje , ze marka sprawi , że gra sie sprzeda. Mam nadzieję , że nie. Chyba tylko twórcy , którym na rękę takie rozwiązanie. Przykrą wiadomością jest tylko , ze ludzie pracujący w tym studiu zostali zwolnieni. Jednak programiści dlugo pracy szukac nie powinni. Wiemy jaki jest rynek pracy. Chciałem tylko pokazać ludziom , ze jest więcej tytułów kultowych kiedys , które obecnie mają mniejszą siłe przebicia i nie sprzedają się jakby tego oczekiwali producenci. Może producenci zastanowią się nad sensem robienia takich chłamów.Plus dla konsumentów ode mnie ! :)
środa, 9 lutego 2011
James Bond / Czy dostaniemy wkońcu dobry produkt ?
Do tej pory mieliśmy 22 filmy z serii o agencie 007. Mieliśmy pare gierek , jednak jak to z grami na podstawie filmu bywa były marne. Ogólnie seria przygód o Bondzie przeżywa kryzys. Nowy film jest niewiadomą , gry nie nakrecaja hypu na markę.W tamtym roku dostaliśmy grę Blood Stone. Gra nie była na podstawie filmu , grę zrobili chłopaki z Bizzare , twórcy Blura i serii PGR. Jednak studio już zostało rozwiązane. Blur jak i Bond okazali sie finansowa klapą. Zresztą gry same w sobie rewelacyjne nie były. Co mnie zdziwiło w grze o Bondzie? Bardzo mała ilość różnorakich gadżetów. Bond już nie wyrywa każdej laski jak kiedyś robił to m.in Pierce Brosnan. Fakt , wyścigi czy strzelaniny były ciekawe , ale to jest "za mało Bonda w Bondzie". Oglądałem wszystkie filmy , bardzo lubię tę markę , jednak bardzo sie niepokoje o dalsze losy. Alpha Protocol bardziej przypominał mi Bonda niżeli Blood Stone. Graficznie było nieźle , zróżnicowane otoczenie , przeróżne miasta do zwiedzenia. Tylko to wszystko nie ma tego czegoś. Nie ma emocji , nie ma ochoty przejścia gry jeszcze raz , na wyższym poziomie trudności. Do tego jest bardzo krótka. Tryb multi to wogóle niegrywalny. Zawiodłem sie na tej gierce i odsprzedałem ją jak tylko mogłem najszybciej. Gra miała żerować tylko na marce , sprzedać się w paru milionowym nakładzie przy minimalnym funduszu , zarobić pare $ dla pana Kotticka i tyle. Nie tędy droga! Jak jesteście zdesperowani przygód Bonda to jak uda wam sie tanio dorwać tytuł to możecie zagrać , bo źle nie jest aż tak , ale płacić 200zl za taką gre to smiech na sali. Cieszę się , ze gra sie nie sprzedała. Może ktoś na górze zrozumie , że marka to nie wszystko i dostaniemy Bonda z prawdziwego zdarzenia. Dostaniemy masę akcesoriów , kobiety , szybkie samochody , dialogi , żeby bohater miał swój styl. Taki jaki powinien mieć. Pozostaje czekać , jeżeli film powstanie (a ma powstać) to pewnie zobaczymy i grę. Jeżeli bedą tak denne jak ostatnie to pozostaje się pożegnać z marką. Daniel Craig nie jest złym aktorem , ale marka upada i trzeba się z tym pogodzić.
Bad Company 2 : Vietnam / warto zainwestować ?
Mapy
Mamy 5 mapy , było 4 jednak Dice dodało Operation Hastings. Wszystkie mapy są troche inne. Wszędzie mamy liche budynki , mosty , wodę , pojazdy . Wszystkiego jest pod dostatkiem a już napewno miejsc dla snajperów. Masa krzaków pozwala schować się odpowiednio gdy np w gorączce podłożymy ładunek , pyk chowamy się i nagle 2 nieszczęśników probuje rozbroić ładunek , jednak kończy się to dla nich niepomyślnie. Dlatego trzeba być bardzo ostrożnym podejmując jakieś działania. Ciężko mi coś napisać innego o mapach oprócz tego , że są śliczne , aż chce się po nich biegać.
Profesje
Tutaj standardowo , mamy 4 profesje. Nie mają bronie czerwonych kropek , więc strzelanie jest odpowiednio inne. Mi to pasuje , szczególnie bronie medyka. Który zamiast defiblyratora posiada tutaj strzykawkę. Mimo iż mapy mogą być wymarzone dla snajperów takich tutaj nie ujrzymy. Jest ich bardzo mało. Chociaż są miejsca gdzie aż się prosi żeby zagrać snajperem. Szczególnie jak wspinamy się na szczyt góry jakiejś (zapomniałem nazwy mapki)
Taktyka
Tutaj nic nie ulega zmianie ,nadal najlepsza taktyka to znajomi z headsetami i zgrana ekipa. Wiadomo , jak czasami nie ma z kim pograć można samemu , wtedy się też świetnie bawisz , ale jednak wiadomo , co gra ze znajomymi to ze znajomymi.
Podsumowanie
Dodatek spełnił moje oczekiwania . Nawet powiedziałbym , że lepszy jest od podstawki. Od kiedy mam vietnam (tydzień po premierze jakoś kupiłem) Podstawkę multiplayera odpaliłem 3x może. Dla mnie to Must Have dla fanów Battlefielda. Warto zainwestować te pare zł/msp , serdecznie polecam!
wtorek, 8 lutego 2011
Bad company 2 , czyli Blockbuster od EA DICE
Serię Battlefield znamy wszyscy. Jakie jest Bad company 2 wszyscy wiemy . Więc dlaczego pisze o niej? Pisze z perspektywy czasu , niecaly rok po premierze moje wrażenia i czy warto kupić jak nikt nie grał. Tryb single player jest bardzo fajny i warto przerobić go . Cezary Pazura bawił mnie przez całą kampanie. Tyle o Single ! Multiplayer jest genialny. Mógłbym skończyć na tym , ale to nie o to chodzi . Chodzi o to , że ciągle ludzie grają w to na sieci , zapewne do premiery battlefielda 3 będziemy miec pełne serwery. Gra wymaga pewnego skupienia się , taktyki. Wolisz grać a'la Rambo ? Wybierz Call of duty. Jak najlepiej grać w bc2 ? Powinniśmy wybrać sobie 2 profesje i na zmiane nimi grać . Ja gram medykiem i inżynierem , zależnie od mapy i potrzeb drużyny. Samemu gra nie jest aż tak jak mielibyśmy grać zgraną paczką. Ja bardzo często gram ze znajomymi na xbl w bc2 , preferuje gorączke tryb , bardziej do mnie przemawia niżeli podbój. Gra jest pełna przekleństw co nadaje fajnej otoczki , do tego jak dodamy jak twój kolega krzyczy do HS " kur*** snajper" to odrazu adrenalinka skacze , szukamy schronienia panicznie żeby nie oddać fraga. Gra jest niby od 18 lat , ale często słychać jak dzieci krzyczą cos panicznym głosem. Nie mówie wyłącznie o polskich graczach , tyczy się to wszystkich narodowości , ale temat PEGI to na inny dzień. Czy jak nie grałem w bc2 przedtem , jestem nowym posiadaczem konsoli/dopiero kupiłem pc czy warto? Owszem , tylko ostrzegam ! gra wymaga cierpliwości , zanim znajdziemy ulubiona mapke swoją , taktykę , znajomych z którymi będziemy grać. Ja obecnie po sieci smigam tylko w ultimate team w fife 11 i wlasnie w bc2 oraz vietnam. Temat vietnamu poruszę nastepnym razem. Gra sprzedała się w ponad 5 mln egzemplarzy , więc nie ma co sie bać o osoby dostępne do grania , bo zawsze jest przynajmniej po 8 osób w drużynie (maks. 12). Mapy są prześliczne , duże . Wkurzający mogą być snajperzy , którzy lubią sie zaczaic w krzakach i biegniemy przez pół mapy do jakiegos punktu a tutaj nagle "puff" i musimy od nowa. Dlatego mówię , gra wymaga rozwagi i cierpliwości. Początkowo mnie odrzucało troche , nie byłem przyzwyczajony do takiej rozgrywki po Call of Duty , teraz jednak zdecydowanie Battlefield przemawia do mnie. Zresztą po moich znajomych widać , ze 60% osób ma bc2 i gra w niego regularnie. Headset , zgrana ekipa , wyważona profesjami i naprawde nikt wam nie podskoczy w bojach sieciowych . No może oprócz mojej drużyny ;) . Podsumowując , EA DICE zrobiło kapitalną gierke do sieci i tego się bede trzymać , see you on Battlefield .
ps. Do vietnamu zrobię osobną notkę , już niedługo .
ps. Do vietnamu zrobię osobną notkę , już niedługo .
Sigularity / Czy ktoś w to grał ?
Gra studia Raven Software (twórców ostatniego wolfensteina) miała premiere 25.06.2010 roku. Ukazała się na Pc/Xbox360/Ps3. Historia rozgrywa się na wyspie Katorga-12 , motyw fabularny odnosi się do tego iż ZSRR wykradł pierwiastek E99 , który to pozwala manipulować czasem. Jak to w takich grach bywa , seria niefortunnych zdarzeń , pierwiastek wybucha. Ponad pół wieku poźniej amerykański żołnierz (jakby inaczej) przybywa na ową wyspę. Musi naprawić historię , że tak to nazwę. Dostajemy dalej rękawicę , która pozwala manipulować czasem , oczywiscie wraz z postępami w grze mamy nowe opcje manipulacji itd. Tyle o fabule , bo nie o nią chodzi tutaj. Poruszając grafikę , bardzo przyjemna i klimatyczna. Początek gry mocno przypominał mi call of duty z mutantami. W grze będziemy strzelać i do ludzi i do mutantów czy jak ich tam nazwać sporym arsenałem. W grze skakaliśmy od roku x do y żeby naprawić coś , żeby coś zmienic i takie tam. Fajne to było. Mieliśmy 3 zakończenia gry , zaleznie od koncowego wyboru.Wszystko było w grze dobre , nie rewelacyjne ale dobre. Pytanie dlaczego ta gra sprzedała sie tak fatalnie? Czy powodem były wakacje i gracze chcieli odpocząc od gier? Przeciez NFL co roku wychodzi na wakacjach jakos ? To samo bylo z więzami krwi techlandu. Czy zawiódł marketing? Czy moze poprostu to nowa marka a wszyscy wiemy jak to z nimi bywa. Mam być szczery? szkoda mi tej gry. Grając na swojej konsolce "fajowsko" sie bawiłem! było strzelanie , prowizoryczne straszenie , wszystko dobrze wyważone. Naprawde nie rozumiem klapy tej gry , ale czasami tak bywa , ze produkt sie nie przebije. Ciekawe kiedy wyląduje w games on demand i tam podbije swoją sprzedaż... Tylko czy ludzie ją zechcą? Wiele pytań moich tutaj pozostaje bez odpowiedzi . Dodatkowo gra nie miała zbytniej konkurencji , w wakacyjne miesiące nie mamy przeważnie premier gier , jedynie xbox live summer arcade , ale to inna grupa odbiorców. Szkoda tego projektu , 2ki napewno nie zobaczymy , gra chyba nawet 300 000 kopii nie przebiła sprzedażą. Trudno sie mówi , zyje sie dalej.
Nba 2k11 / Czy powinniśmy obawiać się braku konkurencji ?
Nba to amerykańska liga koszykówki , jednak wszyscy wiemy o tym. Do tej pory wychodziły 2 gry związane z koszykówką , od EA i THQ. Ostatnim laty Ci 2 robili lepsze , bardziej realistyczne wersje NBA. Nba 2k10 biło na głowę NBA od Ea. 2011 to już tym bardziej , ale to dlatego , że gra od EA w tym roku nie wyszła , tzn w 2010. Prawdopodobnie Ea bało wydać słabą grę. Woleli tego nie robić a zrobić sobie rok przerwy i dopracować produkt do perfekcji. Ea napewno nie przestanie wydawać Nba, tylko czy skupi się na grach stylu NBA JAM , czy będzie szło bark w bark z THQ , ktorych nba zbiera cholernie dobre recenzje. Jest to najbliższa realizmowi symulacja koszykówki. Wszystko jest ładnie , pięknie , tylko czy powinniśmy sie bać braku ewentualnej konkurencji? No własnie ,monopol nigdy nie wychodzi konsumentom na dobre. Do tej pory THQ starało sie jak mogło nad nba , zeby pokonac w recenzjach i wynikach sprzedażowych EA a teraz? Czy będziemy dostawać poprostu tylko aktualizacje składów i minimalne zmiany? Jak było to przedtem z fifa na pc? Czy może ciągle będziemy dostawać z roku na rok bliższą symulacji grę? Ja mam kredyt zaufania do THQ , gry ich podobają mi się , szanuję tą firme. Teoretycznie nie ma przesłanek żebyśmy się obawiali słabych koszykówek , skoro 2k11 juz jest genialne. Chodzi mi tylko o to , czy będzie to nadal tak duży skok jakości z roku na rok czy zwolni to wszystko , bo sobie jakiś szef pomyśli " Pff, mamy monopol na rynek koszykówki , zrobcie tam kosmetyczne poprawki , uaktualnijcie składy , jakiś tryb dodajcie jak wam sie zechce, przecież konkurencji nie mamy a fan NBA i tak kupi naszą grę , jak skończyćie to zajmiecie się innym projektem" To jest realny scenariusz , jednak pesymistyczny. Nba od 2k sport mają bardzo dobrą renome w oczach. W tym roku napewno zobaczymy NBa Elite 2012 , więc myśle, że 2k12 nba utrzyma skok jakościowy w stosunku do 2k11 , (jestem optymistą z natury) i zobaczymy szczególnie dopracowany tryb multiplayer , który mimo wszystko coraz częściej staje się priorytetem.Dla mnie to dobrze, bo wole multi niż singla. No nic , pozostaje czekać na wieści z dwóch obozów , niedługo zaczną sie jakies przebąkiwania , trailery. Pozostaje czekać a sprawę tę napewno poruszę nie raz jeszcze.
zapraszam do komentowania.
zapraszam do komentowania.
Limbo , czyli niema gra , którą recenzenci wychwalają.
Limbo , gra która ukazała się na xbox live marketplace w cenie 1200 msp. Gra jest oryginalna , mroczna i pełna zagadek logicznych. Grając w nią czułem się jakbym grał na czarno-białym telewizorze. Takie retro trochę , aczkolwiek bardzo przyjemne . Przypomnialy mi sie czasy jak grałem jeszcze w mario na pegasusie na czarno-białym telewizorze (te stare czasy...). Nadmienić trzeba , że gra jest z duńskiego studia , gra ta była ich debiutem i to jak udanym! Zbierała bardzo dobre recenzje za granica oraz w Polsce. Np gry-online wystawily ocene 8,5 z która całkowicie sie zgadzam. Gra oprócz tego , że czarowała klimatem oraz zagadkami logicznymi to miała swoje wady. Np długość 3 godziny wystarczyły na przejście gry. Owszem jest to bardzo krótko , ale czy za krótko? Dla mnie troszke cena przesadzona jest , 800msp za 3h bardzo przyjemnej rozgrywki to odpowiednio by było w tym przypadku. Oczywiście gracze , którzy potrzebują wiecej czasu na myślenie , bądź grali dotąd głownie w fpsy i slashery bedą potrzebowac i 7 godzin na rozwiązanie zagadek. Ciezko dlatego określić czas gry , pierwszy raz przeszedłem gre z 4h drugi już w 3 , to o czymś świadczy. Poprostu zagadki wydłużają bardzo długość rozgrywki. Jest osiągnięcie za przejście gry z mniej niż 3 "zonkami" mówiąc mowa potoczna. Jest to naprawde trudne! Chwila nieuwagi i nie ma nas. Mimo iż znamy zagadki na pamięć już to wystarczy w złym momencie skoczyć i "zonk". Gra była jedną z najlepiej sprzedających się produkcji na XBL i dobrze , twórcy mogą pracować na 2ka , czy jakąś nową produkcją. Cieszy to , że takie gry tez mają swoją grupę odbiorców. Ja bardzo lubię gry arcadowe , czasami mam dość dużych produkcji , chciałbym pograć w coś mniejszego , jednak równie grywalnego. Oczywiście w pózniejszych postach opiszę wiecej gier z XBL w które grałem/gram. Niektóre serwisy dawały grze ocene 5/5 ,dla mnie zawyżona , brak jakiejkolwiek fabuły , sztucznie wydłużona rozgrywka , to są niestety wady. Mimo iż klimat powala i czuć powiew retro. Jak ktoś ma ochotę na takie wrażenia , poczuć się jak to było za młodu , młodsi gracze natomiast mogą poczuć sie jak to grali ich dziadkowie na czarno-białych telewizorkach.
Jednak jak preferujecie głownie strzelanki i slashery to nie kupujcie tego , zmarnujecie msp :)
Jednak jak preferujecie głownie strzelanki i slashery to nie kupujcie tego , zmarnujecie msp :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






